Ropucha szara (Bufo bufo)



Gromada: płazy

Rząd: płazy bezogonowe

Rodzina: ropuchowate (Bufonidae)


Ropucha szara jest jednym z najpospolitszych i najbardziej znanych płazów w Polsce. Mimo to, wiele osób nie ma pojęcia o jej życiu, przez co krążą o niej różne mity i przesądy. Prawda jest jednak taka, że ropucha szara to naprawdę pożyteczne zwierzę, a jej tryb życia jest niezwykle fascynujący. Wszystko to sprawia, że warto ją bliżej poznać.


Wygląd


Ciało ropuchy szarej jest krępe i bardzo masywne, jej głowa jest szeroka, zakończona krótkim, zaokrąglonym pyskiem, natomiast kończyny są u niej małe, i wałeczkowate. Oczy ma złociste, a jej źrenice są wąskie i ułożone poziomo. Błony bębenkowe są u niej małe i słabo widoczne. Długość ciała samców waha się od 4,8 do 9,7 cm, natomiast samice mierzą od 6,1 do 12,5 cm. Niektóre źródła podają, że samice mogą dorastać nawet do 15 cm. To oznacza, że ropucha szara jest największym gatunkiem ropuchy w Polsce.


Młoda ropucha szara
Młoda ropucha szara

Rozmiar ciała to najważniejsza cecha, dzięki której można odróżnić samca od samicy poza okresem godowym. W czasie ich trwania, u samców pojawiają się czarne, szerokie modzele godowe na trzech pierwszych palcach kończyn przednich. Dodatkowo, tylko samce są wstanie wydawać dźwięki.


Ropucha szara pod liściem
Ropucha szara pod liściem

Nazwa ropuchy szarej jest nieprecyzyjna, ponieważ jej grzbiet jest zwykle brązowy z ciemnymi plamami i różnymi odcieniami szarości. Plamy znajdują się też na spodzie, ale jest on dużo jaśniejszy, niż wierzch. W czasie godów samice są bardziej brązowe, niż samce, a plamistość ich ciała jest bardziej kontrastowa. Skóra ropuchy jest chropowata ze względu na liczne brodawki, które ją pokrywają. Tuż za oczami znajdują się parotydy, czyli duże gruczoły przyuszne produkujące trującą wydzielinę obronną.


Gdzie ją można spotkać?


Ropucha szara występuje niemal w całej Europie. Brakuje jej tylko w Irlandii, części Norwegii, północnej Finlandii i na większości wysp Morza Śródziemnego. W Polsce jest liczna i szeroko rozprzestrzeniona na obszarze niemal całego kraju. W górach rzadko jednak przekracza wysokość 1000 m n.p.m. Najwyżej położone stanowisko jej rozrodu znajduje się na Babiej Górze, na wysokości 1125-1140 m. Niektóre osobniki docierają tam na wysokość nawet 1650 m.


Większość swojego życia spędza na lądzie, z dala od zbiorników wodnych. Znaleźć ją można w lasach, parkach i na polach uprawnych. Nie jest zbyt wymagająca przy wyborze siedliska, ale unika skrajności, dlatego nie znajdziemy jej w miejscach mocno suchych i bardzo podmokłych. Na czas godów, przenosi się do wód, np. jezior, stawów, a nawet dużych kałuż. Chętnie też zasiedla ogrodowe oczka wodne, dlatego warto jakieś mieć, jeśli chcemy jej pomóc w rozwoju.


Ropucha szara unosząca się na wodzie
Ropucha szara unosząca się na wodzie

Oczko wodne nie jest jednak konieczne, aby ropucha odwiedzała nasz ogród. Jeśli chcemy, aby czuła się w nim dobrze, warto pomyśleć o stworzeniu jej jakiegoś wilgotnego, zacienionego zakątka, w którym będzie się mogła schronić przed palącym słońcem. Dobrym pomysłem może być pozostawienie jej małego fragmentu ogrodu z nieskoszoną trawą, którą będziemy często podlewać. Alternatywą może być mała łąka z dzikimi kwiatami. Dodatkowy plus tej ostatniej jest taki, że przyciągnie owady, które posłużą jej za pokarm.


Na czas zimy chowa się w różnych zakamarkach, np. w norach ziemnych i wykrotach. Czasami może też zimować na dnie cieków wodnych, nierzadko w towarzystwie żab wodnych. Zdarza się również, że zimuje w naszych piwnicach i domkach, które mamy na działkach. Jeśli zależy nam na dobru tego pożytecznego płaza, to warto mu to umożliwić. W końcu zimą i tak rzadko korzystamy z takich miejsc, więc nic złego się nie stanie, jeśli gdzieś w kącie ukryje się jedna ropucha, czy nawet kilka. Warto tylko pamiętać, aby np. uchylić okno w piwnicy lub zostawić jakieś małe wejście czy szparkę w domku, żeby mogła wejść do środka.


Czym się żywi ropucha?


Ropucha jest bardzo pożyteczne, ponieważ żywi się różnymi bezkręgowcami, w tym również takimi, które mogą nam przysparzać problemów w ogrodzie. Jej łupem padają m.in. nagie ślimaki, dżdżownice, wije, pajęczaki i oczywiście owady. Ropucha jest odporna na toksyny produkowane przez inne zwierzęta, dlatego bez przeszkód pożera niejadalne larwy stonki ziemniaczanej i uzbrojone w żądła osy. Co więcej, nie straszny jej też jad żmii zygzakowatej. Może jej się to przydać, ponieważ czasami poluje też na małe kręgowce, takie jak płazy, gady, drobne gryzonie, a nawet pisklęta ptaków.


Ropucha szara uaktywnia się wieczorem oraz nocą i to właśnie wtedy wyrusza na polowanie. Powoli kroczy przed siebie i szuka potencjalnych ofiar. Jest bardzo żarłoczna i pożera niemal wszystkie bezkręgowce, jakie tylko spotka na swojej drodze. Przed wschodem słońca wraca do swojej stałej kryjówki, którą może być np. wykopana jamka, nora jakiegoś gryzonia, lub szpara pod korzeniami drzewa. Ropucha jest bardzo przywiązana do swojego schronienia i nie porzuca go, o ile coś jej do tego nie zmusi. Czasami uaktywnia się także w ciągu dnia, zwłaszcza w czasie pochmurnej i deszczowej aury, gdy na żer wychodzą ślimaki i inne potencjalne ofiary.


Mechanizmy obronne i naturalni wrogowie


Ropucha znajduje się w jadłospisie niektórych, większych zwierząt, ale trzeba przyznać, że nie ma ich zbyt wiele. Dzieje się tak dlatego, że ropucha opanowała kilka naprawdę skutecznych mechanizmów obronnych. W pierwszej kolejności stara się nie rzucać w oczy, a jej niepozorne, brunatne barwy bardzo jej w tym pomagają. Jeśli zostanie zaatakowana, będzie próbowała odskoczyć, ale wychodzi jej to dużo gorzej, niż żabom. Właśnie dlatego jej główną linią obrony jest trująca wydzielina, czyli gęsta ciecz o ostrym smaku i zapachu. W jej skład wchodzą dwie substancje: bufotalina oraz bufoteina.


Najgroźniejsza jest bez wątpienia bufotalina, ponieważ jej działanie może doprowadzić nawet do sparaliżowania pracy serca. Bufoteina wywołuje z kolei senność, a nawet halucynacje. Prócz tego, wydzielina obronna może spowodować u agresora podrażnienie oczu i jamy ustnej, a także obrzęk. Początkowo drapieżnik nic nie czuje ze względu na psychotyczne działanie bufoteiny i może się zachowywać tak, jakby było pod wpływem alkoholu. Dopiero później zaczyna odczuwać ból lub swędzenie w jamie ustnej.


Wydzielina ropuchy może być też groźna dla człowieka. Obliczono, że jej śmiertelna dawka odpowiada ilości zawartej w dziesięciu dorosłych osobnikach. Na szczęście, ropucha broni się w ten sposób tylko pod wpływem bodźców mechanicznych, czyli np. gdy zostanie złapana do pyska i w jej skórę zaczną się wbijać zęby. Wzięta ostrożnie do ręki nie zrobi nam żadnej krzywdy. Pamiętajmy, że ropucha to delikatne zwierzę, dlatego jeśli nie ma takiej potrzeby, lepiej w ogóle nie brać jej do ręki, żeby przez przypadek jej nie uszkodzić.


Chociaż trująca wydzielina ropuchy jest skuteczną bronią, to nie działa na niektóre zwierzęta, np. na zaskrońce. Aby się przed nimi obronić, ropucha wykorzystuje inną linię obrony. Polega ona na tym, że wciąga powietrze do swoich płuc, nadyma swoje ciało i staje na równych nogach. W ten sposób staje się większa i trudniejsza do połknięcia. Nie oznacza to jednak, że ten patent zawsze się sprawdza. Zdarza się bowiem, że zaskrońcowi i tak udaje się ją pożreć.


Choć niewiele kręgowców poluje na ropuchę szarą, to ma ona bardzo groźnego wroga wśród bezkręgowców. Jest nim pasożytnicza mucha z gatunku Lucilia bufonivora, która składa jaja na skórze ropuchy, zwłaszcza w okolicach pyszczka. Gdy wylęgną się larwy, wnikają do organizmu przez jej nozdrza i oczy, po czym zaczynają żerować na jej tkankach. Robią to jednak w taki sposób, aby nie uszkodzić ważniejszych organów i jej przedwcześnie nie zabić. Zainfekowana ropucha zachowuje się bardzo nietypowo. Wychodzi na otwarte, nasłonecznione przestrzenie i nie reaguje na zagrożenia. Zazwyczaj ginie po około kilkunastu dniach od wyklucia się larw.


Okres godowy


Wczesną wiosną, czyli gdzieś tak na przełomie marca i kwietnia, ropuchy wędrują w kierunku zbiorników wodnych, aby odbyć gody. Można je wtedy obserwować zarówno w dzień jak i w nocy. Samce, które dotrą do wody jako pierwsze, zaczynają nawoływanie samic. W tym celu wydają skrzekliwe dźwięki, które w porównaniu z głosami żab, są jednak bardzo ciche. Dzieje się tak dlatego, że ropuchy są pozbawione rezonatorów, które mogłyby wzmocnić ich głos.


Gdy w pobliżu znajdą się samice, samce rzucają się na nie i łączą się z nimi w tzw. ampleksus. Do połączenia z

samicą może dojść w wodzie lub jeszcze na lądzie, gdy samiec natrafi na nią w czasie wędrówki. W tym drugim przypadku samica wciąż maszeruje w kierunku wody, mimo że ma na plecach samca. Ten ostatni trzyma się jej grzbietu za pomocą modzeli godowych, dzięki czemu nie musi się obawiać, że przypadkiem z niej spadnie lub zostanie zrzucony przez rywala.


Gody ropuchy szarej
Gody ropuchy szarej

Czasami zdarza się, że do jednej samicy przyczepia się nawet kilka samców. Dla samicy nie jest to zbyt komfortowe i w skrajnej sytuacji może zostać przez nich uduszona. Godujące samce często przez pomyłkę łączą się z innymi płazami, a nawet rybami. Czasami, gdy samiec zbyt mocno uściśnie jakąś małą żabkę może to doprowadzić do jej śmierci. Zdarza się też, że przyczepiają się nawet do przedmiotów, np. do unoszących się na wodzie butelek. Co jednak ciekawe, unikają łączenia się z samcami własnego gatunku i samicami, które złożyły jaja.


Ropuchy szare w ampleksusie
Ropuchy szare w ampleksusie

Ropuchy w ampleksusie wyglądają tak, jakby ze sobą kopulowały, ale w rzeczywistości samiec jedynie obejmuje samicę swoimi przednimi kończynami i kurczowo trzyma się jej grzbietu. O kopulacji nie ma mowy, ponieważ tak jak u większości płazów bezogoniastych mamy u nich zapłodnienie zewnętrzne. Polega ono na tym, że samica składa jaja w wodzie, a samiec siedzi na niej i oblewa je swoim nasieniem. W ten sposób dochodzi do ich zapłodnienia. Dzięki temu, że samiec jest przez cały czas przyczepiony do samicy, może mieć pewność, że to właśnie on zapłodni jaja, a nie któryś z jego rywali.


Skrzek ropuchy szarej
Skrzek ropuchy szarej

Składanie jaj i życie kijanek


Po odbyciu godów samica składa jaja w dwóch osobnych, galaretowatych sznurach o długości od 2,5 do 5 m. Zwykle są rozwieszone między podwodnymi roślinami lub innymi obiektami, jeśli brakuje tych pierwszych. Jedna samica może złożyć od 2,7 do 9,7 tys. jaj. W międzyczasie ropuchy często są atakowane przez pijawki lekarskie (Hirudo medicinalis), które żywią się krwią różnych kręgowców, w tym również płazów. Ropuchy zwykle przeżywają ataki pijawek, ale w skrajnych sytuacjach, gdy stracą zbyt dużo krwi, mogą nawet zginąć.


Pijawka lekarska przyczepiona do prawej kończyny ropuchy szarej
Pijawka lekarska przyczepiona do prawej kończyny ropuchy szarej

Kijanki ropuch opuszczają osłonki jajowe po 3-4 dniach. Początkowo są bardzo malutkie, ale szybko rosną. Ich wielkość waha się w okolicach 2,5-3,5 cm, co oznacza, że należą do jednych z najmniejszych larw płazów w naszym kraju. Ich grzbiet jest niemal zupełnie czarny, natomiast brzuch jest znacznie jaśniejszy. Kijanki ropuch mają ciekawy zwyczaj formowania dużych skupisk i pływania wokół zbiorników wodnych, zupełnie jak ławice ryb. Rozwój kijanek trwa od 2,5 do 3 miesięcy. Przeobrażenie następuje zwykle w czerwcu lub w lipcu.


Skrzek przyjmuje postać długich na 2,5-6 m sznurów, składających się z 2 lub 4 rzędów
Skrzek przyjmuje postać długich na 2,5-5m sznurów, składających się zazwyczaj z 2 rzędów

Ropuchy, które dopiero co się przeobraziły, są bardzo malutkie, osiągają od 5 do 8 mm. Wtedy też kończą życie w wodzie i masowo wychodzą na ląd. Często jest ich tak dużo, że naprawdę trzeba się mocno namęczyć, aby którejś nie nadepnąć. To zresztą właśnie w tym okresie życie ginie najwięcej osobników. Wiele z nich pada łupem drapieżników i to nie tylko kręgowców, ale nawet dużych owadów czy pajęczaków. Ropucha szara osiąga dojrzałość płciową po 2-3 latach. Jej maksymalna długość życia może wynosić nawet 30 lat, choć w naturze żyje zwykle znacznie krócej.


Ławica kijanek ropuchy szarej
Ławica kijanek ropuchy szarej

Mity i przesądy o ropuchach


Już w czasach starożytnych ropucha była postrzegana jako symbol trucizny lub jadu. W sytuacji zagrożenia ropucha wydziela trującą wydzielinę z gruczołów na skórze, ale w dawnych czasach uważano, że trująca jest także jej krew i płuca. Co więcej uważano, jej jad za tak silny, że już sam jej pot mógł ponoć oślepić człowieka. Wierzono także, że trucizna znajduje się w jej ślinie i że ropucha może nią pluć, a nawet wywoływać pożary!

W średniowieczu panował pogląd, że ropuchy mają związek z czarownicami albo diabłem. Dla tego ostatniego stworzono nawet herb, w którym znajdowały się trzy ropuchy. W niektórych regionach Europy, obecność ropuchy w domu była dowodem na obecność wiedźmy. W kraju Basków uważano też, że ropuchy ubrane w eleganckie szaty, były chowańcami czarownic. Co więcej, wierzono również, że czarownice używały ich do wytwarzania maści i naparów.



Na szczęście nie wszyscy postrzegali ropuchę tak negatywnie. W wierzeniach niektórych ludów uważano ją za magiczny talizman ochronny, lek przeciw truciznom, a nawet afrodyzjak. W kulturze Mykeńskiej wierzono, że w głowie ropuchy znajduje się kamyk, który po umieszczeniu w pierścieniu, miał ostrzegać przed trucizną i leczyć jadowite ukąszenia.


Ochrona


Jak już wspomniałem na początku artykułu, ropucha szara należy do najpospolitszych płazów w naszym kraju i z tego powodu nie uważa się jej za gatunek silnie zagrożony. Co więcej, stan jej populacji znajduje się na bezpiecznym poziomie, ponieważ jest bardzo wszechstronna co do wyboru zamieszkiwanego siedliska, a jej rozrodczość jest bardzo wysoka.


Kijanki ropuchy szarej przed przeobrażeniem
Kijanki ropuchy szarej przed przeobrażeniem

Niestety mnóstwo ropuch ginie co roku pod kołami samochodów. Dużym zagrożeniem jest też osuszanie zbiorników wodnych lub ich zanieczyszczanie, a pamiętajmy, że potrzebuje ich, aby się rozmnażać.

W Polsce ropucha szara jest objęta częściową ochroną gatunkową. Dodatkowo znajduje się też na Czerwonej Liście IUCN jako gatunek potencjalnie zagrożony i wymagający nadzoru (kat. LC). Ropucha szara jest także wymieniona w III załączniku Konwencji Berneńskiej, gdzie uznano ją za gatunek o małym stopniu zagrożenia.


Autor: Mateusz Sowiński


Zobacz artykuł o płazach w ogrodzie: https://www.wodnepodroze.com/single-post/plazy-w-ogrodzie

Może Ci się spodobać również: